Czujesz, że nie zasługujesz na uznanie, mimo że masz realne osiągnięcia? Masz wrażenie, że udajesz kogoś bardziej kompetentnego, niż jesteś – i że to tylko kwestia czasu, aż ktoś to zauważy? To może być Zespół Oszusta. W nurcie Gestalt nie próbujemy Cię przekonać, że „masz rację, jesteś świetny/a”. Zamiast tego zapraszamy do spotkania z tym głosem, który mówi: „nigdy nie wystarczy”. Bo on ma swoją historię. I Ty masz prawo ją poznać – z łagodnością, a nie z oceną.
Osiągasz cele, działasz, inni Cię podziwiają… a Ty w środku czujesz, że to przypadek? Że po prostu Ci się „udało”? Że prędzej czy później ktoś odkryje, że wcale nie jesteś „taka kompetentna”?
To nie „humory”. To Zespół Oszusta – stan, w którym sukces nie buduje poczucia wartości, a tylko pogłębia napięcie, lęk i presję.
Kiedy sukces nie daje ulgi, tylko niepokój
Z zewnątrz wszystko wygląda świetnie. Ale wewnętrznie możesz słyszeć:
– „Wcale nie wiem, co robię.”
– „Po prostu miałam szczęście.”
– „Zaraz się wyda, że nie umiem tyle, co inni.”
– „Udaję kogoś, kim nie jestem.”
Zespół Oszusta nie polega na braku kompetencji – tylko na braku poczucia, że mam do nich prawo.
W Gestalcie pytamy: skąd ten głos?
W nurcie Gestalt nie próbujemy zagłuszać głosu, który mówi „nie zasługujesz”. Zamiast tego pytamy:
– Kto pierwszy powiedział Ci, że jesteś niewystarczający/a?
– W jakim momencie życia nauczyłaś/eś się, że trzeba zasłużyć, udowodnić, dopasować się?
– Kto dziś wewnętrznie Cię ocenia?
To nie zawsze Twój głos. Często to echo – stary mechanizm ochronny, który kiedyś miał Cię chronić przed wstydem, odrzuceniem, krytyką.
U źródła: potrzeba uznania i kontaktu
Zespół Oszusta często powstaje u osób, które:
🔹 były chwalone tylko za wyniki, nie za bycie sobą,
🔹 miały wokół siebie dużo krytyki lub porównań,
🔹 nie miały przestrzeni, by przeżywać lęk, niepewność, błędy,
🔹 nauczyły się, że wartość = działanie.
W Gestalcie mówimy: potrzebujesz być widziany/a takim, jaki jesteś – nie tylko jako dobrze działająca maszyna.
Dlaczego nie wystarcza „uświadomienie sobie sukcesu”?
Bo problem nie jest w logicznym rozumieniu.
Problem jest w doświadczeniu emocjonalnym – nie masz kontaktu z tym, co naprawdę czujesz, gdy coś osiągasz.
Zamiast radości – napięcie.
Zamiast dumy – podejrzliwość.
Zamiast ulgi – presja, by nie spaść z „miejsca, na które nie zasługujesz”.
W terapii Gestalt pracujemy z ciałem, emocjami i tym, co pojawia się w relacji.
Bo to właśnie relacja (z terapeutą, z samym sobą) pomaga najczęściej pierwszy raz usłyszeć: „jesteś wystarczający/a taki, jaki jesteś. Nie musisz nic udowadniać.”
Bo nie jesteś oszustem. Jesteś człowiekiem. Z historią, emocjami i ogromną potrzebą bycia naprawdę zauważonym.
📍 Jeśli czujesz, że jest to o tobie i potrzebujesz to przegadać – zapraszamy do kontaktu z Pracownią Psychoterapii Family. Jesteśmy tu, kiedy jesteś gotowa/y się zatrzymać.