Czasem chcemy tak bardzo pomóc, że nie dajemy przestrzeni na bycie sobą. W tym tekście piszę o tym, jak wspierać dziecko z lękiem nie przez naprawianie, a przez obecność i akceptację.
„Musisz się wziąć w garść!”
„Zrób listę i to ogarnij.”
„Nie ma co się tak spinać!”
Brzmi znajomo? Wszyscy miewamy takie odruchy. Chcemy pomóc. Ale niestety – dobre rady nie zmniejszają lęku. Mogą go pogłębiać.
Nastolatkowie nie potrzebują „gotowych rozwiązań”. Potrzebują relacji, obecności i zaufania – zwłaszcza gdy w środku czują chaos.
🤲 Co naprawdę wspiera?
🧭 1. Obecność, nie naprawianie
Zamiast:
„To nie ma sensu, nie przejmuj się.”
Spróbuj:
„Chcesz, żebym teraz po prostu pobył z tobą?”
Albo:
„Możesz mówić, ale możesz też milczeć. Jestem obok.”
👂 2. Uważność na sygnały z ciała i zachowania
Lęk nie zawsze jest „do rozmowy”. Czasem objawia się ciałem – napięciem, zmęczeniem, unikaniem.
Zamiast oceniać:
„Znowu siedzisz w telefonie!”
Zatrzymaj się i powiedz:
„Zauważyłem, że często ostatnio się odcinasz. Martwię się o Ciebie.”
🤝 3. Stawianie granic z empatią
Bezpieczeństwo to nie tylko przytulenie. To też:
„Nie chcę, żebyś jechał na tę imprezę, bo nie czuję się z tym spokojnie. Chętnie pogadam o tym z Tobą.”
Granice z wyjaśnieniem, z emocją, z otwartością – budują zaufanie, nie opór.
🛠️ Mikropraktyki codziennego wsparcia:
-
Codziennie zapytaj: „Jak się dziś czułeś?”, zamiast „Jak było w szkole?”
-
Raz w tygodniu zaproś dziecko na wspólne 15 minut bez celu – bez ocen, bez tematów.
-
Zadbaj też o siebie – Twój spokój jest ich regulatorem.
🌱 W kolejnym artykule opowiem o ciele i oddechu jako kluczach do oswajania lęku – u dziecka i u rodzica.
🟩 A jeśli chcesz poznać więcej takich narzędzi i poćwiczyć je w praktyce – zapraszam Cię do zapisów na warsztaty „Zrozumieć nastolatka z lękiem” – start już we wrześniu.