Ciało nie pyta, czy masz czas czuć. Ono po prostu czuje – za Ciebie. Gdy nie dajesz sobie prawa do emocji, one nie znikają. Zostają w napiętych barkach, ściskają żołądek, odbierają sen. W nurcie Gestalt uczymy się słuchać tych sygnałów z uważnością i szacunkiem. Bo emocje to nie słabość – to komunikat. A ciało… to najlepszy informator.
Zacznijmy od prostego pytania: kiedy ostatni raz zapytałaś/eś siebie – jak naprawdę się czuję? Nie: „czy jestem zmęczony/a” ani „czy wszystko załatwiłam/em dziś z listy zadań”, tylko: co czuję w środku, naprawdę?
W codziennym biegu łatwo to pytanie zignorować. Wyciszyć. Zepchnąć emocje na dalszy plan. Ale Twoje ciało… ono nie zapomina. Ono mówi – czasem szeptem, czasem krzykiem.
Emocje, których nie widać, a które czuje ciało
Nie każdy z nas miał przestrzeń, by nauczyć się wyrażać emocje. Dla wielu z nas smutek był „przesadą”, złość – „brakiem wychowania”, a lęk – „słabością”. I tak nauczyliśmy się działać, nie czuć. Reagować, nie przeżywać.
Ale emocje nie znikają tylko dlatego, że ich nie chcemy. One szukają ujścia – często przez ciało.
📌 Ból głowy bez medycznej przyczyny.
📌 Napinanie szczęki lub spięte ramiona.
📌 Ucisk w klatce piersiowej.
📌 Problemy z trawieniem.
📌 Chroniczne zmęczenie mimo snu.
To tylko kilka sposobów, w jakie ciało mówi: hej, tu coś się dzieje, posłuchaj mnie.
W Gestalcie mówimy: ciało wie pierwsze
Podejście Gestalt patrzy na człowieka całościowo – jako jedność ciała, emocji, myśli i kontaktu ze światem. Ciało i emocje są ze sobą głęboko powiązane.
To, czego nie dopuszczamy do świadomości, często objawia się somatycznie. Dlatego w terapii Gestalt ważna jest praca z tym, co dzieje się tu i teraz.
Może czujesz napięcie w karku, ale nie wiesz, że trzymasz tam stłumioną złość. Może nie możesz złapać oddechu – bo Twoje ciało dosłownie „wstrzymuje emocje”.
To nie jest analiza. To uważność. Obecność. Przestrzeń do tego, by naprawdę poczuć siebie.
Dzieci uczą się mówić. My – odzwyczajamy się czuć.
Każdy z nas był kiedyś dzieckiem, które płakało, krzyczało, tuliło się – bez wstydu i bez filtra.
Ale w toku życia wielu z nas nauczyło się, że nie wypada, nie wolno, nie teraz. I tak stopniowo budowaliśmy w sobie „mur niewyrażonych emocji”.
Ciało jednak nie zapomina.
W podejściu Gestalt uczymy się tego muru nie burzyć siłą – ale stanąć obok niego i posłuchać, co za nim się kryje. Uczymy się zauważać, co czujemy. Czasem pierwszy raz od bardzo dawna.
Psychoterapia jako przestrzeń do bycia w kontakcie ze sobą
W świecie, który ceni działanie bardziej niż czucie, psychoterapia może być jedną z niewielu przestrzeni, gdzie naprawdę możesz się zatrzymać i zapytać siebie: co JA teraz przeżywam?
To moment, w którym możesz przestać walczyć z ciałem i zacząć je rozumieć. Zacząć traktować emocje nie jako przeszkodę, ale jako drogowskaz.
Gestalt zaprasza do tej podróży – nie przez analizę, ale przez doświadczenie. Nie przez intelekt, ale przez obecność.
Bo Twoje ciało nie kłamie. Gdy nie dajesz sobie prawa do emocji – ono powie prawdę za Ciebie. W Gestalcie uczymy się tej prawdy słuchać z czułością.
Jeśli czujesz, że to jest moment, by przyjrzeć się temu, co w Tobie – zapraszamy do kontaktu z naszą Pracownią Psychoterapii Family. Jesteśmy tu.