Pracownia Psychoterapii Family Pracownia Psychoterapii Family

„Związki bez granic – o relacjach międzykulturowych”. CZĘŚĆ III: Czego nie widać od razu: napięcia i różnice

„Na początku te różnice mnie fascynowały. Teraz mam wrażenie, że żyjemy w dwóch równoległych światach.” W związkach międzykulturowych różnorodność może być ogromnym zasobem. Ale czasem – z czasem – zaczyna uwierać. To, co było ciekawe, staje się męczące. To, co świeże, staje się trudne do zniesienia. W tej części artykułu przyglądam się temu, co w relacjach międzykulturowych zaczyna „zgrzytać”, choć nie zawsze od razu. Odmienny styl komunikacji, inne wartości rodzinne, różnice w roli kobiety i mężczyzny, stres migracyjny – to tylko część zjawisk, które mogą oddalić partnerów od siebie, jeśli nie zostaną zauważone i nazwane.

O wartościach, rolach i zderzeniu światów

„Na początku to było ciekawe. Teraz mnie męczy, że wszystko musimy tłumaczyć. Nawet milczenie.”
— słowa z terapii pary polsko-japońskiej

Początki są pełne zachwytu. Partner z innej kultury to nie tylko człowiek – to cały świat: inny sposób mówienia, wyrażania emocji, gotowania, myślenia o rodzinie czy czasie. Zakochanie w takich relacjach często jest silne, intensywne, wręcz idealizujące.

Ale z czasem – zwykle nie od razu – różnice zaczynają „uwierać”. To, co wcześniej było intrygujące, staje się niezrozumiałe. To, co świeże i ekscytujące – staje się męczące. A czasem bolesne.

W tej części cyklu przyglądamy się momentowi, w którym inność przestaje być romantyczna, a staje się źródłem napięcia. Nie po to, by oceniać – ale by lepiej zrozumieć, z czym mierzą się pary międzykulturowe w codzienności.

🔴 1. Różnice w komunikacji

Słowa nie zawsze znaczą to samo.
A czasem problemem nie są słowa – tylko to, co dzieje się pomiędzy nimi.

Przykład:

  • Ona: mówi szybko, emocjonalnie, chce rozmawiać „od razu”.

  • On: wychowany w kulturze, gdzie konflikt oznacza utratę twarzy – milczy.

  • Ona czuje się ignorowana.

  • On czuje się atakowany.

Efekt: spirala niezrozumienia. Nie przez brak miłości – przez brak wspólnego „języka ciszy i ekspresji”.

W jednej kulturze szczerość oznacza mówienie wprost. W innej – subtelne uniki, dyplomację, gest. Jedni uznają emocjonalność za siłę, drudzy – za słabość. Bez rozmowy o tych różnicach, partnerzy zaczynają się oddalać, czując się wzajemnie odrzuceni.

🔴 2. Wartości rodzinne

Rodzina to temat, który dotyka głęboko – często jeszcze zanim pojawią się dzieci.
Bo pytania o to:

  • jak często odwiedzamy rodziców,

  • co znaczy „lojalność wobec bliskich”,

  • gdzie spędzamy święta,

  • kto podejmuje decyzje,

są pytaniami o fundamenty kulturowe. I często – o tożsamość.

Przykład z terapii:
Ona: „Nie rozumiem, dlaczego jego matka dzwoni codziennie.”
On: „Nie rozumiem, dlaczego twoja matka nie interesuje się naszym życiem.”

To nie jest tylko spór o telefon. To zderzenie dwóch wizji rodziny i bliskości.

🔴 3. Różne wyobrażenia o partnerstwie i płci

Relacje międzykulturowe często konfrontują partnerów z tym, co myślą o:

  • obowiązkach w domu,

  • pracy zawodowej kobiet,

  • opiece nad dziećmi,

  • zarabianiu pieniędzy.

Dla jednej strony równość to oczywistość. Dla drugiej – temat trudny, może nawet obcy. Coś, co nie mieści się w ramach wychowania.

I nie zawsze chodzi o różnice „Zachód–Wschód”. Czasem nawet dwie europejskie kultury mogą się radykalnie różnić w podejściu do ról płciowych. Jeśli nie ma gotowości do rozmowy, pojawia się frustracja:

„Nie rozumiem, dlaczego wszystko musi być po twojemu.”
„Nie chcę być oceniany za to, że myślę inaczej.”

🔴 4. Religia i duchowość

Nawet jeśli obie osoby deklarują się jako niereligijne – religia wciąż działa.
Przez:

  • sposób obchodzenia świąt,

  • podejście do ciała i seksualności,

  • sposób przeżywania żałoby,

  • wychowanie dzieci.

W jednej kulturze religia to tożsamość zbiorowa. W innej – wybór jednostki. Dla jednej osoby to tradycja i więź. Dla drugiej – opresja, którą chce odrzucić.

Bez rozmowy – łatwo o ciche konflikty. Lub… głośne.

🔴 5. Stres asymilacyjny jednej ze stron

W związkach, gdzie jedna osoba mieszka „u siebie”, a druga – w obcym kraju, pojawia się dodatkowe napięcie. Nierówność dostępu do języka, pracy, znajomych, wsparcia.

Z czasem pojawia się żal:

„Zostawiłem wszystko, by tu być. A ty tego nie widzisz.”

Lub:

„Ciągle jesteśmy na twoich warunkach – twoim językiem, w twoim kraju, z twoją rodziną.”

Jeśli para nie rozmawia o tej nierównowadze, wzrasta poczucie samotności jednej ze stron. A z nim – nieuchronnie – oddalenie.

🔴 6. Różnice w wychowywaniu dzieci

Ten temat często ujawnia się dopiero po kilku latach. Ale gdy już się pojawia – uderza w samo centrum wartości:

  • Jak rozmawiamy z dzieckiem?

  • Czy stawiamy granice?

  • W jakim języku mówimy w domu?

  • Jaką religię (lub jej brak) chcemy przekazać?

Tu nie chodzi o kompromis. Tu chodzi o to, kim jesteśmy jako rodzice – i jako ludzie.

🔴 7. Gdy różnice zostają przemilczane

Największe zagrożenie nie tkwi w różnicach samych w sobie. Tylko w tym, że nie umiemy o nich rozmawiać.

Boimy się, że:

  • jak powiem, co mnie boli – zranisz się albo odejdziesz,

  • jak nazwę problem – to go wzmocnię,

  • jak zacznę rozmowę – nie skończymy jej dobrze.

W efekcie narasta cisza. Napięcie się kumuluje. I któregoś dnia pojawia się zdanie:

„Nie wiem, kim my jesteśmy. Chyba się pogubiliśmy.”

🔸 Co wtedy?

Czasem związki międzykulturowe kończą się, bo różnice są nie do pogodzenia.
Czasem – bo zabrakło odwagi, by je nazwać.
A czasem – bo jedna osoba „przystosowywała się” tak długo, że straciła samą siebie.

Ale bywa i tak, że napięcia stają się początkiem głębszego dialogu.
Bo tam, gdzie iskrzy – jest też życie. Pytanie tylko, czy potrafimy je przyjąć… zamiast je tłumić.