Pokazuje: 1 - 2 of 2 WYNIKÓW
Pexels Pixabay 163431
BLOG kobieta mężczyzna praca rodzina Zdrowie psychiczne dorosłych związek

Zespół Oszusta – dlaczego wątpisz w siebie, mimo sukcesów?

Osiągasz cele, działasz, inni Cię podziwiają… a Ty w środku czujesz, że to przypadek? Że po prostu Ci się „udało”? Że prędzej czy później ktoś odkryje, że wcale nie jesteś „taka kompetentna”?

To nie „humory”. To Zespół Oszusta – stan, w którym sukces nie buduje poczucia wartości, a tylko pogłębia napięcie, lęk i presję.

Kiedy sukces nie daje ulgi, tylko niepokój

Z zewnątrz wszystko wygląda świetnie. Ale wewnętrznie możesz słyszeć:

– „Wcale nie wiem, co robię.”
– „Po prostu miałam szczęście.”
– „Zaraz się wyda, że nie umiem tyle, co inni.”
– „Udaję kogoś, kim nie jestem.”

Zespół Oszusta nie polega na braku kompetencji – tylko na braku poczucia, że mam do nich prawo.

W Gestalcie pytamy: skąd ten głos?

W nurcie Gestalt nie próbujemy zagłuszać głosu, który mówi „nie zasługujesz”. Zamiast tego pytamy:

Kto pierwszy powiedział Ci, że jesteś niewystarczający/a?
W jakim momencie życia nauczyłaś/eś się, że trzeba zasłużyć, udowodnić, dopasować się?
Kto dziś wewnętrznie Cię ocenia?

To nie zawsze Twój głos. Często to echo – stary mechanizm ochronny, który kiedyś miał Cię chronić przed wstydem, odrzuceniem, krytyką.

U źródła: potrzeba uznania i kontaktu

Zespół Oszusta często powstaje u osób, które:
🔹 były chwalone tylko za wyniki, nie za bycie sobą,
🔹 miały wokół siebie dużo krytyki lub porównań,
🔹 nie miały przestrzeni, by przeżywać lęk, niepewność, błędy,
🔹 nauczyły się, że wartość = działanie.

W Gestalcie mówimy: potrzebujesz być widziany/a takim, jaki jesteś – nie tylko jako dobrze działająca maszyna.

Dlaczego nie wystarcza „uświadomienie sobie sukcesu”?

Bo problem nie jest w logicznym rozumieniu.
Problem jest w doświadczeniu emocjonalnym – nie masz kontaktu z tym, co naprawdę czujesz, gdy coś osiągasz.

Zamiast radości – napięcie.
Zamiast dumy – podejrzliwość.
Zamiast ulgi – presja, by nie spaść z „miejsca, na które nie zasługujesz”.

W terapii Gestalt pracujemy z ciałem, emocjami i tym, co pojawia się w relacji.
Bo to właśnie relacja (z terapeutą, z samym sobą) pomaga najczęściej pierwszy raz usłyszeć: „jesteś wystarczający/a taki, jaki jesteś. Nie musisz nic udowadniać.”

Bo nie jesteś oszustem. Jesteś człowiekiem. Z historią, emocjami i ogromną potrzebą bycia naprawdę zauważonym.

📍 Jeśli czujesz, że jest to o tobie i potrzebujesz to przegadać – zapraszamy do kontaktu z Pracownią Psychoterapii Family. Jesteśmy tu, kiedy jesteś gotowa/y się zatrzymać.

ZAPISZ SIĘ NA WIZYTĘ

Pexels Iamngakaneka 887281
Bez kategorii BLOG kobieta małżeństwo mężczyzna partnerstwo rodzina związek

Nie umiem być w związku – schematy z dzieciństwa a dorosłe relacje

Znasz to uczucie, gdy po raz kolejny myślisz: „Znowu to samo… Nie potrafię być w związku”? Próbujesz, starasz się, ale gdzieś w środku coś ciągle się zacina. Jakbyś wciąż odgrywał/a ten sam scenariusz, mimo że partnerzy się zmieniają. W nurcie terapii Gestalt przyglądamy się temu nie jako „problemowi do naprawy”, ale jako zaproszeniu do głębszego kontaktu ze sobą. Bo może to nie Ty „nie umiesz”, tylko grasz w relację według cudzych reguł – tych, które poznałeś/aś jako dziecko.

Dzieciństwo jako matryca naszych relacji

W dzieciństwie uczymy się, czym jest bliskość, miłość, bezpieczeństwo. Uczymy się też, co robić, by być akceptowanym. Jeśli w domu nie było miejsca na wyrażanie emocji, nauczyliśmy się je tłumić. Jeśli bliskość wiązała się z odrzuceniem, nauczyliśmy się jej unikać. Tak powstają schematy – nieświadome wzorce myślenia, czucia i działania.

Jak to wpływa na dorosłe relacje?

Schematy z dzieciństwa mogą przejawiać się w związkach jako:

  • Lęk przed bliskością – „Gdy kogoś pokocham, zostanę zraniony/a”.

  • Potrzeba kontroli – „Muszę mieć wpływ, inaczej zostanę zdominowany/a”.

  • Unikanie konfliktu – „Lepiej milczeć niż się narazić”.

  • Nadodpowiedzialność – „Muszę się starać, żeby zasłużyć na miłość”.

Często nawet nie zauważamy, że odtwarzamy znane schematy – aż w końcu relacje zaczynają nas boleć bardziej niż wspierać.

Co mówi na ten temat terapia Gestalt?

Gestalt nie szuka winnych. Nie analizuje przeszłości w nieskończoność. Jej celem jest uświadomienie sobie tego, co dzieje się „tu i teraz” – w ciele, w emocjach, w relacjach.

🔹 Zamiast pytać: „Dlaczego tak się dzieje?” – pytamy: „Jak to się dzieje?”
🔹 Zamiast uciekać w analizę – próbujemy poczuć, co się dzieje w kontakcie.
🔹 Zamiast walczyć ze sobą – uczymy się być ze sobą i dla siebie.

W relacji terapeutycznej możesz po raz pierwszy doświadczyć kontaktu bez oceny, gdzie jesteś widziany/a naprawdę. To może być pierwszy krok do zmiany Twoich relacji z innymi.

Czy da się zmienić schematy?

Tak – ale nie przez walkę, tylko przez uważność. Przez obserwowanie siebie, swoich reakcji, przekonań, potrzeb. I przez zgodę na to, że możesz mieć w sobie różne części – tę, która pragnie bliskości, i tę, która się jej boi. W Gestalcie mówimy, że zmiana zaczyna się wtedy, gdy naprawdę stajesz się sobą.

Jeśli czujesz, że „nie umiesz być w związku”, może to nie jest koniec – tylko początek odkrywania siebie. Bo trudności w relacjach nie są dowodem na to, że jesteś „zepsuty/a”. Są zaproszeniem do pracy ze sobą, do uleczenia starych ran i budowania nowych doświadczeń. A każda świadoma relacja – z innym człowiekiem, z terapeutą, z samym sobą – może być krokiem w stronę wolności i autentyczności.